Polskie forum łaskotek

Najlepsze miejsce dla miłośników łaskotek

Nie jesteś zalogowany na forum.

#1 2026-03-24 00:00:53

Black
Użytkownik
Skąd: Warszawa
Dołączył: 2021-04-11
Liczba postów: 90
WindowsChrome 146.0.0.0

Darki - Bez nazwy

Wstawał pogdny ciepły dzień,mimowolnie zwlokłem się z łóżka i spojrzałem na zegarek,na elektronicznej tarczy widniała godzina 8:30.W drodze do łazienki minąłem lustro w którym moja osoba przypominała zmęczonego życiem 80 latka czekającego na śmierć która przyniesie spokój i ukojenie.Wszystkiego najlepszego mruknąłem do siebie,to właśnie dzisiaj mija 20 lat odkąd pierwszy raz ujrzałem słońce.Tego dnia nie miałem na nic ochoty.Trzy dni temu,rozstałem się z moją dziewczyną,a kolejne kłody które rzucało mi życie pod nogi,dodatkowo komplikowało moją i tak,niewesołą sytuację.Wprost cudownie,brakuje tylko operacji odbytu,i w ogóle będę mógł uznać ten tydzień za najlepszy w moim życiu,rzuciłem do mojego lustrzanego bliźniaka.

-Wychodzisz gdzieś??.Usłyszałem głos matki która wchodziła z kubkiem gorącej kawy do mojego pokoju.
-Nie wiem,może później.Odparłem
-Jedziemy z ojcem w odwiedziny do ciotki,wracamy jutro.
Z pozoru nic nie znaczące zdanie napełniło moje serce nadzieją,będzie okazja schlać się i zapomnieć o całym świecie.
-Pamiętaj,żadnych imprez rzuciła na pożegnanie,sama chyba nie wierząc w to co mówi. -Jasne.Odrzekłem,gdy samochód oddalał się zostawiając chmurę spalin znaczącą jego ślad.Nie mysląc wiele wyszedłem do monopolowego.Sześć butelek powinno wystarczyć,dla siebie wrzuciłem jeszcze do koszyka sześciopak Carlsberga.Ekspedientka patrzyła na mnie podejrzliwie,jednak widząc moje rozdrażnienie darowała sobie rozpoczynanie rozmowy.Było południe,słońce nieśmiało wyglądało zza chmur,a ja siedząc w fotelu delektowałem się złocistą cieczą która spływała po moim przłyku i jednocześnie łagodiła jak balsam.Z zamyślenia wyrwał mnie dzwięk telefonu leżacego nieopodal mnie na stole.

-Wszystkiego Najlepszego młody,pijemy coś?,w końcu dzisiaj twoja 20
-Statujemy wieczorem,starzy wyjechali i mam dom do jutra tylko do swojej dyspozycji.W głosie mojego kolegi dało się wyczuć nieskrywaną radość,ja też się cieszyłem bo tak naprawdę nie chciałem być tego dnia sam. Równo o 20 usłyszałem pukanie do drzwi i mieszankę damsko-męskich głosów,otworzyłem i w tej samej chwili usłyszałem gromkie "sto lat".
-A gdzie Darek?
-Spokojnie,zaraz się zjawi,ma dla ciebie niespodziankę
Impreza,jak można było się spodziewać,wystartowała z "wysokiego C",butelki wódki osuszane w ekspresowym tempie,i muzyka od której drżały ściany,stały się idealną podwaliną na udany wieczór.Część osób tańczyła,reszta przy kieliszku rozmawiała o sprawach dnia codziennego,po około godzinie zjawił się wspomniany Darek.
-Najlepszego.Rzucił radośnie i wyciągnął dłoń.Mam dla ciebie niespodziankę,no dalej,chyba się nie wstydzisz Daniela,powiedział żartobliwie,a u jego boku pojawiła się ona.Miała na imię Kasia,19 lat,piękne długie blond włosy sięgające poniżej poziomu ramion,niebieskie oczy i idealną figurę.Wszystkiego najlepszego,powiedziała serdecznie,a ja miałem wrażenie że czas się zatrzymał.Podobała mi się od zawsze,w czasach liceum połowa szkoły się w niej kochała,ja nie byłem wyjątkiem,lecz nigdy nie straczyło mi odwagi na dłuższą rozmowę.Zaprosiłem ich do pokoju gdzie impreza trwała w najlepsze,przez dłuższy czas nie mogłem oderwać od niej wzroku,ubrana była w czarną bluzkę na ramiączkach,a piękno jej nóg podkreślały czarne kabaretki.Wodziłem za nią oczami,będąc jak w transie,wywołuąc na twarzach dziewczyn uśmiechy,i żartobliwe uwagi ze strony chłopaków.Około północy,zrobiło się odrobinę spokojniej.Większość gości oddawało się zaspokajaniu swoich partnerek,reszta niczym antyczni,polegli bohaterowie zalegali w całym domu,ściskając w dłoniach opróżnione butelki.Ja również poczułem się senny,z butelką piwa padłem na łóżko,i dumałem nad niesprawiedliwością tego świata.Moją uwagę zwróciły z wolna otwierające się drzwi do pokoju,w których zobaczyłem Kasię.Wyglądała naprawdę pięknie,usiadła naprzeciwko mnie i położyła swoje zgrabne kopytka obok,atmosfera udzieliła się nam obojgu i szybko znaleźliśmy wspólny język.W pewnym momencie dzwonek telefonu przerwał nam miłą pogawędke,do Kasi sms-em przyszła wiadomośc od jej siostry.Zapytała czy może skorzystać z GG,na co bez wahania się zgodziłem,lecz w następnej chwili gorzko tego żałowałem,na ekranie monitora ukazały się galerie łaskotnych kobiet.Nigdy nie byłem przesadnie ostrożny,i teraz to się na mnie zemściło..W tym momencie mialem tylko jedna pragnienie,zapaśc się pod ziemię,na twarzy Kasi malowało się zdziwienie,aż w końcu spojrzała na mnie z uśmiechem.

-wiesz...ja...no...ten...eee-próbowałem sklecić zdanie na swoją obronę
-nic nie musisz mówić,to jest nawet podniecające.
-mam jedną prośbę,nie mów tego nikomu,dobrze?
-dobrze,nie powiem ale pod jednym warunkiem
-jakim?.Zapytałem ostrożnie.
-skoro tak cię pasjonują łaskotki może mi pokażesz na co cię stać,uśmiechnęła się uroczo i położyła na łóżku.Nie wierzyłem własnemu szczęściu,dziewczyna w której zakochałem się od pierwszego wejrzenia,moja bogini chce aby ją łaskotać.Z walącym sercem przyniosłem z szuflady kilka sznurków i szalików
-Tylko bądź delikatny.Powiedziała nie mogąc powstrzymać śmiechu.
Kolejnym etapem,było uwolnienia jej ze zbędnej garderoby,po rajstopach i bluzce,przyszedł czas na biustonosz,i białe stringi pięknie komponujące się z opalonym ciałem zmysłowej blondyneczki.
-za chwilę będziesz błagać żebym przestał.
-zamiast gadać zacznij działać.
Lepszej zachęty nie potrzebowałem,podszedłem do jej gładkich jak jedwab stópek i zacząłem je delikatnie gładzić,od piętki po paluszki,z początku jej reakcja była do przewidzenia,słodki chichot i próba ich zabrania.
Taka rozgrzewka trwała ok 5 minut,przez cały ten czas słyszałem niby słodki głos syreny,rybiej piękności która w czasach antycznych sprowadzały zagładę na żeglarzy.
-Dobrze,to teraz zaczynamy zabawę.Odwróciłem się z szatańskim uśmiechem, a Kasia jakby straciła pewność siebie,na jej nieszczęscie była związana i zdana na moją łaskę. -Nigdy tego nie zapomnisz.Szepnąłem jej do ucha i pocałowałem w jej piękne usta.Znowu na pierwszy ogień poszły stopy,lecz tym razem o taryfie ulgowej nie było mowy.Kasia w jednej chwili wybuchła niekontrolowanym śmiechem.
-hahahahahahaahahahahahahhahahaha,rzucała się tak mocno,że miałem obawy iż moje łóżko ulegnie zniszczeniu(i gdzie ja biedny będe spał ).Czas mijał a Kasia poza pięknym histerycznym śmiechem,próbowała na wszelkie sposoby osłonić swoje wrażliwe podeszwy. -hahahahahahaha,proszę przehahahaha stańhahahaha,błagam hahahahahaha.Lecz ja dopiero się rozkręcałem,z wypchanego bażanta wyrwałem kilka piór i zacząłem łaskotać przestrzenie pomiędzy paluszkami,doprowadzając ją do histerii.
-Hahahahahahahahaha,proszę hahahahahaha,dość.Minęło 20 minut rozkoszy i postanowiłem dać jej chwilę oddechu.
-To teraz paszki??
-Nie,proszę cię,wszystko tylko nie...Urwała w pól zdania,i zaczęła zanosić się co raz to kolejnymi salwami śmiechu.Gdy zacząłem łaskotać jej boczki,na każdym żeberku zatrzymywałem się przez chwilę,badając najmniejszy milimetr.Kasia próbowała unikać moich dłoni lecz na szczęście dla mnie nie maiła szans,jedyne co jej pozostało to śmiać się pięknie i głośno.Mimo iż sprawiało mi to przyjemność,chciałem okazać jej trochę łaski przed najgorszym co ją czekało tej nocy.Zrezygnowałem z łaskotek na maksa,a zamiast tego skupiłem się na jej płaskim brzuchu.
Nadal głośny,lecz tym razem spokojny śmiech wypełnił pokój,o dziwo miałem wrażenie że Kasia już nie ucieka,a wystawia swoje najbardziej łaskotliwe częsci brzuszka w mój zasięg.Hahahahahahahahahahahahahahahahahahah,najwyraźniej sprawiało jej to przyjemność więc kontynuowałem.
-Przygotuj się na najgorsze.Kasia patrzyła na mnie z pięknym,szerokim uśmiechem,jakby pogodzona z losem,a w jej błękitnych oczach dało się wyczytać"No dalej na co czekasz".Usiadłem okrakiem na jej biodrach i zacząłem lekko muskać jej paszki,cichutkim mruczeniem jak drapieżna lwica dała mi do zrozumienia jak wielkiej przyjemności doznawała.Jeżeli teraz była w niebie to za sekundę spadła na samo dno piekieł,a głośny śmiech i próby za wszelką cenę uniknięcia moich palców świadczyły o jednym,to był najtrudniejszy łaskotkowy test tej nocy.Z wyczuciem łaskotałem jej pachy i ramiona,z całą pewnością lubiła być łaskotana lecz to było dla niej za wiele.Najgłośniejszy śmiech wywoływały łaskotki centralnej części paszek,tam gdzie skóra była najdelikatniejsza.
Mając ją całą dla siebie jeździłem piórkami po okolicach intymnych słysząc jej cudowny płaczliwy śmiech.
-Mmm podoba ci się?
I mój języczek zagłębił się w niej, piesząc i łaskocząc dokładnie każde wrazliwe miejsce. Męczyłem jej stópki i ogólnie całe ciało, dając jej fale nieokełznanych łaskotek i podniecenia. Całusy też lądowały wszędzie od stóp do głów. Nie mogła nic zrobić, tylko śmiać i wzdychać...I tak przez dłuuugi czas.
Rozwiązałem Kasię i równie zmęczony jak ona ułożyłem się obok.
-To jeszcze nie koniec atrakcji,szepnęła Kasia....i wyciągneła z torebki mięciutkie kajdanki i oliwkę do ciała.
-Byłam przygotowana na każda ewentualność, dodała z uśmiechem. Przypieła mnie do łóżka nad wyraz sprawnie. Zaczeła od natarcia jej delikatnych rączek poślizgowym płynem i zaczeła miziać mnie paluszkami po torsie i udach.
-A gili gili słodziaku. Oh widzę że to lubisz - szepneła z zadziornością
Zacząłem się śmiać i wić, prosząc by zaprzestała tej łaskotkowej tortury. Niemniej jednak koniec nie nadszedł za szybko a jej paluszki zgrabnie tanczyly na moim ciele. Po paru minutach skonczyla dając buziaka w policzek...i zeszła niżej zdejmując mi skarpetki.
-Oh tu też trzeba porozpieszczać
I zaczeła jeżdić śliskimi paluszkami po stopach a ja prawie płakałem ze śmiechu. Ojej zacząłem już odpływać, kiedy pióra zaczeły się poruszać z niesamowitą prędkością. Zacząłem kurczyć paluszki,ale to na nic. Dokładnie wyłaskotała nawet miejsce między paluszkami, które było moim najsłabszym punktem. Wzieła swoją szczoteczkę do włosów i nacierając uda i stopy olejkiem zaczeła z całej siły po nich jeździć.
-hahahahahaha przestańńń bo umrę od śmiechu i łąskotek hahahahaha
- ciii kotek, jeszcze nie skończyłam
Była bezlitosna i męczyła mnie łaskotkami tak długo, że straciłem rachubę czasu. Moje ciało stało się jednym wielkim łaskotliwym miejscem. Zauwazyła, że mój penis troszkę się obudził. Wzieła go w łąpki i zaczeła jezdzic z góry na dół, a drugą łąskocząc mnie po ciele. Łaskotała go języczkiem co sprawiało, że odpływałem na chwilę. Używała również piórka po najczulszych miejscach. Prawie stracilem przytomnosć, ale ucuciły mnie jej pocałunki i dalej atakowała moje stópki, brzuszek, boki, penisa...
...Rano obudziłem się obok dziewczyny która jeszcze wczoraj wydawała się tak odległa i niedostępna.
Resztę urodzin spędziłem popijając alkohol i wspominając wydarzenia ostatniej nocy...Impreza się skończyła,wszyscy się rozeszli,wieczorem spotkaliśmy się z kumplem w knajpie i wychyliliśmy po kilka kufli piwa,wtem mój telefon oznajmił przejście sms-a,nie znałem numeru,jednak po przeczytaniu uśmiech zagościł na mojej twarzy.Wiadomość brzmiała:"Mam nadzieję że kiedyś to powtórzymy.:*"

Offline

Użytkowników czytających ten temat: 0, gości: 1
[Bot] ClaudeBot

Stopka

Forum oparte na FluxBB

Darmowe Forum
wysokiej jakości Kredensy drewniane litego dębowego lakier wosk okucia - lampa sufitowa - Planujesz monitoring kamery cctv lub monitorowanie terenu domu działki garażu budowy? - strona - dobry prawnik od nieruchomości Warszawa